home en  de  pl  cz 

Kim jesteśmy

fanda Nazywamy się Šárka, Petr, Sárinka i Esterka Neničkovi. Mieszkamy w Brně, ale każdą część naszego wolnego czasu spędzamy w małej wsi u podn óża Vysočiny, gdzie sprawiliśmy sobie domek i jest nam tam dobrze, tak jak naszym czworonogim towarzyszom.

Pierwszym przybyłym zwierzęcym członkiem naszej rodziny był sznaucer średni Fanda. Obecnie ma już dwunascie lat, ale jest zupełnie tak zwariowany jak za młoda.

Drugi zwierzęcy towarzysz to suka czarnego rosyjskiego terriera Juddy, tak na nią wołamy, ale poprawnie wabi się Jaszczera Canysiard. Chciałam ją najbardziej ja, ponieważ bardzo lubię pracować z psem, a Fanda był już przecież taki, no powiedzmy to dyplomatycznie, dorosły. Juddy już w wieku 18 miesięcy mogła pochwalić się pierwszymi pomyślnie zdanymi egzaminami z ćwiczeń.

judy Na pomysł sprawienia sobie kotki wpadła nasza kochana córka Sárinka. Nic przeciw kotkom nie mam, lubię wszystkie zwierzęta, ale z dwoma psami nie uważałam tego za najlepszy pomysł. Ale w końcu namówiła nas na kociątko.

Zaczęło się wielkie wybieranie. Córka była pewna, że chce białą kotkę z błękitnymi oczami. Ja sama, jeszcze u rodziców miałam syjamskiego kocurka Feryka, ale chociaż był on bardzo sprytny, był bardzo dziki, głośny i a drapiący, także syjamki nie chciałam. Perskie koty są bardzo itrowertyczne i nie bawiłoby mnie codzienne czesanie. Take zostawała brytyjka, ragdoll i birma. Po obejrzeniu paru wystaw, zdecydowaliśmy się na półdługowłosą kotkę. Obdzwoniłam dziesięciu hodowców ragdoli, i dowiedziałam się, że ragdole nie lubią noszenia na rękach a odpowiada im, gdy mają spokój i na pieszczoty przyjdą, gdy najdzie je chęć.

sárinka a blaze Więc zostało postanowione, będzie birma. Miałam szczęście, że poznałam się z małżeństwem Mirą i Ivanem Medekovými ze Słowacji. Mają małą hodowlę birm, córkę Veronikę i Aerdelterierkę Nessy. Więc podobny do naszego skład sfory. Musieliśmy chwilę wytrzymać, ale było warto. Przywieźliśmy do domu jasno-brązowe kociątko Blaze i stał się z niego ulubieniec rodziny. Była i jest cudowna. Czysta, pieszczotliwa, miła, cierpliwa, ciekawa, rozrywkowa...

Oddaliśmy się magii tego niesamowitego gatunku tak bardzo, że zdecydowaliśmy się sprawić sobie jeszcze jedną kotkę. Importowana z Holandii z wyśmienitej hodowli van Ranthambhore. Wabi się Lotus i jest w niebieska z deseniem. Z natury jest tak samo cudowna jak Blaze.

Po roku zdecydowaliśmy się założyć hodowlę i sprawić kocura. Tym wybrańcem stał się Munaj van Ranthambhore. Jest z tej samej hodowli co Lotynka, ale nie są spokrewnieni.

Konieczne jest dodać, że moje obawy co do współegzystowania naszych psów i kotek okazały się zupełnie zbędne. Kotki są zupełnie na luzie a jeśli nie śpią u nas w łóżku, tak są najchętniej wtulone w legowisku wraz z psami..

kočky  kočky


Hodowla Ametyst Blue.cz, Ing. Šárka Neničková
Mob. +420 603 523 764, e-mail: info(at)birmacat.cz
optimalizace PageRank.cz | © 2007 Ametyst Blue.cz